Sezon wakacyjny zbliża się coraz większymi krokami. Biura podróży kuszą ofertami last-minute, które zapewniają udane wakacje za nieduże pieniądze. Czy jednak rzeczywiście wakacje w trybie last-minute są zawsze najatrakcyjniejszym rozwiązaniem?
Lepiej mieć oczy i uszy szeroko otwarte gdy natrafimy na wycieczki w niskich cenach. Ponieważ obecnie nawet największe biura podróży mają kłopoty ze sprzedażą, można spotkać się z ofertami last-minute, które mają sporo haczyków. Można oczywiście znaleźć ofertę na wakacje w czterogwiazdkowym hotelu za małe pieniądze, ale zamiast od razu wpadać w zachwyt lepiej dokładnie wszystko sprawdzić. Im większy organizator turystyki, tym mniejsze ryzyko kłopotów. Nie powinno więc nam grozić to, że wakacje zamienią się w koszmar, na miejscu nie będzie zapewnianych usług, a z powrotem do kraju będą same kłopoty. Najlepiej zaś unikać ofert biur nieznanych, o średniej lub małej wielkości. Bardzo często takie biura najpierw sprzedają ofertę, a potem szukają miejsc w hotelach. Wakacje z takim biurem to nic dobrego.
\